Na polskim rynku nowoczesnych powierzchni magazynowo-przemysłowych powinno szybko rosnąć znaczenie nowych lokalizacji – wynika z raportu „Small town, big deal”, przygotowanego przez firmę JLL we współpracy z Hillwood Polska i ManpowerGroup. Tzw. Wielka Piątka nadal pozostaje motorem wzrostu i przyciąga najwięcej inwestycji, ale miasta takie jak m.in. Konin, Kielce czy Częstochowa to wschodzące gwiazdy polskiego rynku magazynowego.
„Pod względem wielkości rynku magazynowego zajmujemy obecnie siódme miejsce w Unii Europejskiej. Pomimo wyzwań rekrutacyjnych czy rosnących kosztów budowy, sektor rozwija się dynamicznie, a wraz z rozwojem infrastruktury drogowej pojawiają się nowe możliwości ekspansji w lokalizacjach dotychczas leżących poza zainteresowaniem uczestników rynku. Nasza analiza kluczowych kryteriów wyboru lokalizacji przez firmy produkcyjne i logistyczne pokazała, że – poza pięcioma głównymi rynkami regionalnymi – najwięcej atutów posiadają m.in. Konin czy Kielce. Potencjał dotyczy nie tylko relatywnie dużych miast, ale także doskonale zlokalizowanych mniejszych miejscowości, takich jak np. Kutno czy Częstochowa” – powiedział Tomasz Mika, Dyrektor Działu Powierzchni Magazynowo-Przemysłowych JLL w Polsce.
Do gry wchodzą mniejsi
„Rosnący udział mniejszych polskich miast w rynku powierzchni magazynowo-produkcyjnych to efekt rozbudowy infrastruktury transportowej, która z kolei ułatwia realizację inwestycji na dużą skalę. Wielka Piątka utrzyma swoją dominującą pozycję, ale wiele wskazuje na to, że w najbliższych latach hale magazynowe zaczną wyrastać częściej niż dotąd w mniejszych lokalizacjach. Dzięki spadkowi bezrobocia, szczególnie w największych miastach, mniejsze ośrodki zdobywają ważny atut w postaci wykwalifikowanych rezerw kadrowych. Nie bez znaczenia jest także koszt gruntów, który jest znacznie bardziej atrakcyjny niż w przypadku głównych aglomeracji” – powiedział Hubert Michalak, Prezes Zarządu Hillwood Polska.
Rynek pracy jak zwykle kluczowy
„Zasobność regionalnych rynków pracy – ten element przemawia obecnie na korzyść mniejszych, czy też do tej pory mniej popularnych lokalizacji. Dowodzi tego przede wszystkim stopa bezrobocia, która historycznie była najniższa w największych aglomeracjach, takich jak Warszawa, Poznań, Wrocław czy Trójmiasto. Natomiast najwyższa była w mniejszych miastach przemysłowych, w których w okresie transformacji doszło do procesów restrukturyzacji np. w Radomiu, Elblągu czy Włocławku. Zasoby ludzkie w tych ośrodkach charakteryzuje nie tylko duża liczebność, ale również wysokie kwalifikacje. Jednak z powodu braku miejsc pracy wiele osób opuściło swoje miejsce zamieszkania, do którego chętnie by wróciły, gdyby pojawiły się ciekawe oferty zatrudnienia” powiedział Marek Wróbel, Dyrektor ds. Kluczowych Klientów, ManpowerGroup.
Znaleźć równowagę
„Aby podjąć racjonalną decyzję lokalizacyjną, należy przeanalizować które z badanych w niniejszej publikacji kryteriów mają największe znaczenie dla działalności firmy. Znalezienie odpowiedniej równowagi pomiędzy kosztami transportu, dostępnością pracowników, a kosztami najmu jest więc kluczowe. Przy pewnej dozie elastyczności, skorzystanie z możliwości oferowanych przez mniejsze ośrodki może okazać się atrakcyjną alternatywą dla najbardziej popularnych obecnie rynków Wielkiej Piątki” – powiedział Jan Jakub Zombirt, Dyrektor, Dział Doradztwa Strategicznego, JLL.
materiał prasowy